wtorek, 20 października 2009

je*ać PZPN?

ostatnio kilkoro moich znajomych z różnych środowisk pytało mnie "czy już wpisałem się na koniecpzpn.pl?", na co ja odpowiadałem "po co?"

otóż co z tego że pod "protestem" podpisze się 10 osób czy 300 tysięcy, żeby miało to jaki kol wiek sens, należało by nakreślić konkretny plan co później z tym PZPN-em. A nie jak teraz na stronie jest napisane że mają zamiar złożyć oficjalny protest do PZPN-u, a ten zapewne to zignoruje, nagłośnić w mediach protest, co już dawno zrobili, i protest pod siedzibą, jednak to zapewne będzie zignorowane.

powiem tak, nie chcę bronić PZPN-u, ale sama akcja nie bardzo ma sens. patrząc na argumenty używane przez organizatorów akcji, zaczynam się zastanawiać, czy Ci ludzie wiedzą co robią. niektóre argumenty wydają się lekko mówiąc dziwne, może wynikające z niewiedzy.

"Polskie kluby kończą rozgrywki w europejskich pucharach w sierpniu - Europa zaczyna od września!" - kwestia pieniędzy, a PZPN nie ma za zadanie ściąganie sponsorów dla klubów, tylko dla reprezentacji.

"W reprezentacji grają: piłkarz III ligowy, bez klubu oraz w większości piłkarze siedzący na ławce rezerwowych w klubach zagranicznych." - III ligowy, pewnie o Saganowskiego chodzi, jednak jestem pewien, że poziom rozgrywek tej ligi, jest podobny do polskiej ligi. Smolarek, może i jest bez klubu, ale to profesjonalista w 100% i nie wydaje mi się żeby między zgrupowaniami reprezentacji leżał do góry brzuchem i odliczał dni do kolejnego powołania. a o tej ławce w klubach zagranicznych, statystycznie na treningach w drugiej lidze niemieckiej biega się dwa razy więcej niż w pierwszej polskiej, i każdy siedzący na ławce zawodnik w drugiej lidze niemieckiej jest dużo lepiej przygotowany kondycyjnie do meczu niż zawodnik ligi polskiej. do tego, aby zawodnik z polskiej ligi wyjechał na zachód lub do Rosji musi być wybitnym zawodnikiem, na tle ligi, a umiejętności tak nagle siedząc na ławce za granicą nie straci, tym bardziej, że musi być zawsze gotowy do gry, bo nie wiadomo jak potoczy się gra, lub jego partner z drużyny nie złapie kontuzji.

"Na rozgrywki centralne juniorów PZPN przeznacza - 0,5mln zł - na funkcjonowanie związku 4 mln zł" - słowo klucz centralne, czyli turnieje o mistrzostwo polski organizowane raz do roku, turniejów jest kilka, ale dochodzą pieniądze od sponsorów konkretnych turniejów

"Grzegorz Lato zarabia 50 tys złotych miesięcznie - ZA CO??????" - a prezes związku szermierczego to ile zarabia?

Ale jeśli chcemy coś zrobić z tym związkiem, można by pójść za przykładem Australii
( http://rafalstec.blox.pl/2009/10/Australijski-cud-czyli-po-trupie-do-zycia.html ) jednak pytanie, czy a polskim przypadku prezes dajmy na przykład PZSu dałby się przekonać do prowadzenia takiego PZPN-u, no co oczywiście musieli by zgodzić się obecni w PZPN-ie ludzie, bo o zatrudnieniu prezesa australijskiego związku piłkarskiego nie mówimy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz