poniedziałek, 19 października 2009

ten środek pomocy...

Po odejściu Alonso, w Liverpoolu, jest jeden problem, nie ma typowego zawodnika który będzie kontrolował tempo gry.

Mascherano, typowy defensywny pomocnik, dział w destrukcji ataków przeciwnika, i przy obecnym systemie gry Liverpoolu niech lepiej się do czegoś innego nie zabiera, tym bardziej, że rozgrywanie piłki nie zawsze mu wychodzi, zawsze może być zawodnikiem do odegrania piłki na klepkę, ale lepiej, żeby do przerzutów się nie zabierał.
Gerrard, ten nie zastąpi Alonso, bo od czasu przyjścia Beniteza do Liverpoolu, gra bardziej ofensywnego pomocnika, zaraz za napastnikiem(ami), tym bardziej, że współpraca z Torresem układa się świetnie.
Lucas, z jednej strony wszyscy chcieli by aby w 100% zastąpił Alonso, jednak, ani nie ma takich umiejętności, ani nie chce grać na tej pozycji co Alonso, jak sam kiedyś przyznał, chce grać bardziej z przodu, jednak i tutaj rozgrywanie mu nie wychodzi z najlepszymi przeciwnikami najlepiej, czasami w ogóle nie wychodzi, a nie tego spodziewaliśmy się po zawodniku, który w Brazylii, w sezonie poprzedzającym jego przyjście do Liverpoolu, dostał nagrodę dla najlepszego młodego zawodnika, pokonując w tej kategorii między innymi Pato. przecież to był kapitan reprezentacji Brazylii u-20 w 2007 roku (na mistrzostwach świata do lat 20 jednak nie zagrał z powodu kontuzji). może jeszcze uda mu się rozwinąć jego talent na mirę oczekiwań? wiadomo, że szanse będzie dostawał tak długo jak będzie w klubie, a przy obecnych kłopotach finansowych nie grozi nam jego odejście.
Aquilani, nie wiele o nim wiem, ponieważ ligą włoską w ogóle się nie interesuję, ale z tego co wiem zawodnik swoją grą bardziej przypomina Gerrarda niż Alonso.
o Spearingu czy Plessisie nie wspominam, ponieważ to zawodnicy na razie miejmy nadzieję, że tylko na razie za słabi.

Wydaje mi się, że rozwiązanie, przynajmniej tymczasowe, jest bliżej niż Benitez myśli, otóż pracujący obecnie w Kirby z drużyną u-16 pracuje obecnie zawodnik, który oficjalnie nie zakończył kariery, więc jest do "wzięcia", wysokich wymagań finansowych by nie miał, ponieważ możliwość gry w miejscu które nazywa "domem", była by dla niego wielkim zaszczytem. mowa tutaj o Dietmarze Hamannie, który z Liverpoolem zdobył wszystko, no prawie wszystko, zabrakło dwóch trofeów, klubowego mistrzostwa świata i Ligi Angielskiej.

A więc Panie Benitez, masz pan blisko zawodnika, który by nam się przydał, do tego nie trzeba za niego płacić, a pensji zapewne by nie zażądał zbyt wysokiej, więc skorzystaj pan z okazji, póki można.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz