czwartek, 11 lutego 2010

Blanc? NIE?

Po dłuższej przerwie wracam do pisania, teraz powinno być regularnie, mam przynajmniej taką nadzieję ;)

Gdy tylko Liverpool rozegra słaby mecz w tym sezonie, wielu kibiców domaga się najlepiej natychmiastowego zwolnienia Rafy Beniteza. Część wskazuje jako następcę Hiddinka, inni tymczasowo Dalglisha. Jeszcze inni wskazują jako następcę obecnego trenera Girondins Bordeaux Laurenta Blanca.

Z jednej strony dlaczego nie Blanc który w 2007 roku objął ówczesnego zdobywcę Pucharu Ligi Francuskiej, i zdobył najpierw vice, a rok później mistrzostwo Francji, a w tym sezonie nie dość, że jest ze swoją drużyną na dobrej drodze do obrony mistrzostwa, a w Lidze Mistrzów doprowadził do odpadnięcia Juventusu z tych elitarnych rozgrywek, wygrywając grupę z 16 punktami (na 18 możliwych).

Jak widać, ten były obrońca reprezentacji Francji, z którą zdobył mistrzostwo Świata i Europy, pierwszym lepszym managerem nie jest, i o tym fachu pojęcie ma, mimo, że Bordeaux jest jego pierwszym klubem w trenerskiej karierze. Jednak warto przypomnieć jeden fakt, który skreśla go jako kandydata na trenera Liverpoolu, otóż w latach 2001-2003 był zawodnikiem Manchesteru United. Co więcej, mimo iż w momencie przejścia do drużyny z Old Trafford miał już 36 lat na karku, w ciągu dwóch sezonów rozegrał 72 mecze, oraz zdobył mistrzostwo w sezonie 2002/03.

Osobiście nie wyobrażam sobie, aby były zawodnik rywali Liverpoolu został zatrudniony jako managerem The Reds, wręcz potraktowałbym to jako obrazę kibiców.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz